«« do bram Lochów 
 «« spis "W objęciach strachu... w cieniu niepewności" 

Chojnik - zamek w Sobieszowie

O DIABLE NA CHOJNIKU


   
Galeria w wieży >>>

   Każdemu diabłu zależy na ludzkiej duszy i ma obowiązek przypisany bodaj jedną dostarczyć do piekła. Obowiązek przypisać łatwo, wykonać trudniej. Nawet najzatwardzialsi grzesznicy wzywają Boga w ostatniej godzinie. A z Bogiem sprawa nie taka znów prosta... Tedy nie pozostaje nic innego jak upo-lować duszę za życia jakiegoś nieszczęśnika... Jakoż istotnie trafił się pan na Chojniku. Człek możny, bogaty, któremu wszystko wiodło się w życiu i marzeniem którego było, by po-zostawić po sobie dzieło tak olbrzymie, jakiego dotychczas nikt nie dokonał...
   Czyż trzeba lepszej okazji dla diabła? Zjawił się i zaoferował swoje usługi. W zamian za duszę gotów był podjąć się każdego dzieła. - Pan na zamku zapragnął, by w ciągu jednej nocy powstał most tak wielki, jakiego dotychczas nie widziano.
   - Most? Tylko? - A dokąd ma prowadzić?
   - Od zamku aż na szczyt Żarów.
   - Bagatela... - westchnął diabeł - lecz czego się nie robi dla spełnienia obowiązku... Stawiam jednak pewien warunek: w trakcie pracy nie śmie zapiać żaden kur. Dobili targu. Z rozkazu kasztelana wyrżnięto wszystkie koguty w okolicy.
   W trakcie ptasiej rzezi, kucharka zdjęta litością nad starym kogutem, któremu przez długie lata udało się uniknąć końca żywota w garnku, ukryła
Galeria w wieży >>>
go w pierzynie własnego łóżka.
   Nadeszła noc. Diabeł rozpoczął dzieło. Postawił kilka przęseł mostu i ocierając pot z czoła zbliżał się do końca pracy, zawczasu rozkoszując się wyrazami uznania, jakie z pewnością czekały go od piekielnej starszyzny. Zamkowa kucharka zmordowana skubaniem zarżniętego ptactwa spała snem sprawiedliwym, aczkolwiek niespokojnym, gdyż ukryty w pierzynie kogut łaskotał ją piórami. W pewnej chwili śpiąc, chwyciła go za skrzydła i wyrzuciła z łoża.
   Uradowany odzyskaną swobodą kogut wyskoczył z kuchni na dziedziniec i zapiał radośnie na całe gardło. W tym momencie ustała czartowska moc, budowla runęła zaścielając głazami Piekielną Dolinę.

Powyższy tekst pochodzi z książeczki "Zamek Chojnik" autorstwa Jerzego Czajki. Prawa do rozpowszechniania, powielania i kopiowania należą do autora.

  Powrót 

  © Xezaar