«« do bram Lochów 
 «« spis "Historia od kuchni i... alkowy" 

 



 Beata Kościelecka z Jagiellonów
   Beata, Ilia Ostrogski, Halszka, córka Beaty, Dymitr Sanguszko,
   Łukasz Górka, Olbracht Łaski


   Beata, która nosiła nazwisko Kościelecka, była owocem krótkotrwałego powrotu Zygmunta Starego do swojej dawnej kochanki Katarzyny, którą wcześniej wydał za podskarbiego koronnego. Katarzyna nie była nigdy wierną żoną ani kochanką i wśród jej licznych zalotników wymieniano między innymi Tomickiego i Szydłowieckiego, ale nie ulegało dla nikogo żadnej wątpliwości, że ojcem Beaty jest król Zygmunt. Cechowały ją zawsze jagielloński upór i jagiellońska duma. Szczególnie wyróżniały ją jednak spośród innych monarszych córek uroda oraz cięty dowcip. Otaczał ją zawsze cały tłum wielbicieli, wśród których niepoślednią rolę odgrywał poeta renesansowy i prymas Polski Andrzej Krzycki. To on pisał o niej w jednym ze swoich wierszy: "O Beato, tak bogato w rzadkie wdzięki zdobna".
   Beata umiała także zjednywać sobie ludzi, gdyż pozyskała nawet przychylność królowej Bony, która przyjęła ją do swego fraucymeru.
   W przeciwieństwie do matki, Katarzyny, nie nęciły jej łatwe miłostki. Dotrwała w panieństwie aż do dwudziestego czwartego roku życia, kiedy to na dworze pojawił się książę Ilia Ostrogski, syn hetmana wielkiego litewskiego i wojewody trockiego. Stanowił on jedną z najświetniejszych partii małżeńskich w Rzeczypospolitej i swatano go zarówno z Anną Radziwiłłówną, jak i jej siostrą Barbarą, późniejszą królową Polski. Ilia obie te propozycje odrzucił i począł zabiegać o względy pięknej Beaty.
   Ich ślub odbył się na Wawelu w lutym 1539 roku. W pół roku później Ilia już nie żył. Szeroko komentowano tę niespodziewaną śmierć, którą powszechnie przypisywano truciźnie. Wśród podejrzanych najczęściej wymieniano przyrodniego brata, Wasyla.
   Ilia umierając cały swój olbrzymi majątek zapisał żonie, którą zostawił w odmiennym stanie. W kilka miesięcy później urodziła ona córkę Elżbietę, zwaną powszechnie Halszką. Halszka stała się jedyną spadkobierczynią bajecznej fortuny Ostrogskich.
   Kiedy ukończyła lat dwanaście, przekraczając kanoniczny próg zezwalający na zawarcie małżeństwa, do Ostroga poczęli zjeżdżać się konkurenci nie tyle do jej ręki, ile do jej majątku. Beata jednak wszystkim odmawiała. Sama zarządzała całym majątkiem, a że była kobietą energiczną i zapobiegliwą, majątek uległ pomnożeniu. Nieustannie procesowała się także z Wasylem, który wciąż upominał się o spadek po bracie.
   Pewnego dnia w Ostrogu pojawił się jednak przystojny książę Dymitr Sanguszko, syn marszałka ziemi wołyńskiej. Posiadał on europejskie maniery i opromieniała go sława wielkiego rycerza. Zawrócił bez trudu w głowie nie tylko Halszce, ale także jej czterdziestoletniej matce, która gotowa była nawet zerwać dla niego ze swoim wdowieństwem. Książę nie zamierzał bynajmniej łączyć się z podstarzałą wdową i poprosił ją o rękę córki. Urażona Beata odmówiła, ale Dymitr wszedł w porozumienie z Wasylem i przy jego pomocy porwał dziewczynę z domu i pośpiesznie ją poślubił. Beata wniosła skargę do króla. Zygmunt August, który nie lubił swojej przyrodniej siostry, pod naciskiem magnatów oburzonych tym, iż Sanguszko zagarnął całą fortunę Ostrogskich, oddał go pod sąd.
    Dymitr oczywiście przed sądem nie stanął, ale zaocznie skazany został na utratę gardła i czci. Młoda para, zmuszona do ucieczki z Polski, bez zwłoki udała się na Słowację. Nie zważając na to, wyruszyła za nimi pogoń, prowadzona przez Janusza i Jędrzeja Kościeleckich, Łukasza i Andrzeja Górków oraz Marcina Zborowskiego. Zbiegów dopadnięto w Lysach. Dymitr został pojmany, pobity, zakuty w łańcuchy i zaprowadzony do Jaromierza. Tam, na rozkaz Zborowskiego, wykonano na nim wyrok śmierci.
   Poranione zwłoki leżały przez kilka dni na gnoju, aż miejscowy wójt kazał je pochować w tamtejszym kościele. Na płycie nagrobnej, ozdobionej litewską Pogonią, umieszczono charakterystyczny napis: "Tu leży książę Dymitr Sanguszko, starosta czerkaski i kaniowski, z rodu wielkich książąt litewskich olgierdowych, którego zamordował i zabił nieszlachetny mąż Marcin Zborowski, nie mając ku temu żadnej przyczyny".
   Beata oczywiście tryumfowała, chociaż jej tryumf okazał się przedwczesny. Zygmunt August, pragnąc zjednać dla swej polityki protestantów, zadecydował, że Halszka poślubi protestanckiego przywódcę Łukasza Górkę, który był wśród morderców jej męża. Nie pytano o zgodę ani samej zainteresowanej, ani też jej matki, i w obecności króla pięćdziesięcioletni wojewoda poznański poślubił piętnastoletnią wdowę.
   Matka, oburzona tym faktem, porwała swą córkę i wywiozła ją do Lwowa, gdzie schroniły się w klasztorze dominikanów. Wydawało się, iż wszyscy o nich zapomnieli, gdyż minęło kilka lat, w czasie których król zajęty był innymi obowiązkami i nie interesował się losem swojej przyrodniej siostry i siostrzenicy. Kiedy jednak zdenerwowany przedłużającym się oczekiwaniem Łukasz Górka począł naciskać monarchę, ten wydał staroście lwowskiemu rozkaz, aby odebrał Halszkę matce i zwrócił ją mężowi. Wobec stanowczego oporu Beaty misja starosty zakończyła się jednak niepowodzeniem. W tej sytuacji Górka postanowił zabrać żonę przy użyciu siły i wraz ze swoimi braćmi najechał zbrojnie Lwów. Rozpoczęło się formalne oblężenie klasztoru, użyto nawet armat.
   Księżna Beata, zdając sobie sprawę, iż opór zakonników nie potrwa długo, oddała swoją córkę staremu księciu Symeonowi Słuckiemu, nie bacząc na to, iż zawiera ona bigamiczne małżeństwo. Ślubu udzielił sowicie opłacony zakonnik.
   Kiedy klasztor został w końcu zdobyty, Górka zabrał Halszkę do Szamotuł, a Beata cały posag córki zapisała Symeonowi Słuckiemu.
   Rozpoczęła się potem ożywiona gra dyplomatyczna, polegająca na wymianie listów i wnoszeniu wzajemnych skarg. Do gry tej wciągnięty także został prymas Polski, który zupełnie nie wiedział, co ma począć w tej niezwyczajnej sytuacji. Z pomocą pośpieszyła mu jednak Opatrzność, gdyż Słucki umarł w niespełna rok po swoim ślubie. Sprawa wyklarowała się, ale Górka, napotkawszy opór Halszki, kazał ją zamknąć w zamkowej wieży.
   Mniej więcej w tym samym czasie Beata popełniła największe głupstwo swojego życia. Mając pięćdziesiąt lat zakochała się w młodszym od siebie o lat dwadzieścia wojewodzie sieradzkim Olbrachcie Łaskim. Był to człowiek postawny i niezwykle przystojny, ale zżerała go chorobliwa ambicja. Myślał nawet o tym, aby po śmierci ostatniego Jagiellona zagarnąć dla siebie koronę królewską. Być może, iż to miraż korony skłonił Beatę do małżeństwa. Kiedy po ślubie zapisała mu swoje dobra i swoje pieniądze, Łaski wywiózł ją do swego zamku w Kieżmarku, który stał się dla niej prawdziwym więzieniem. Przeżyła w nim dwanaście lat. Nikt nie interesował się jej losem i o byłej księżniczce Ostrogskiej po prostu zapomniano. Zmarła w 1574 roku i została pochowana w zamkowej kaplicy.
   Zapomniano także o jej córce Halszce, która czternaście lat zamknięta była w zamkowej wieży. Wolność odzyskała dopiero na rok przed śmiercią matki, kiedy to niespodziewanie Łukasz Górka wyzionął ducha. Trzykrotną wdowę nadal opromieniała swym blaskiem fortuna Ostrogskich i natychmiast pojawił się przystojny Jan Ostroróg, który począł zabiegać o rękę nieszczęsnej. Ostrogscy nie zamierzali jednak wyzbywać się swego majątku. Halszka została zabrana do Dubna, gdzie w stanie skrajnej melancholii zapisała swoje bogactwa stryjowi Wasylowi.
   Przez blisko dziesięć lat obłąkana kobieta snuła się potem po korytarzach zamku i nie reagowała zupełnie na to, co się wokół niej działo. Zmarła w 1582 roku, a kronikarz Orzelski napisał, iż "fortuna pełny kielich goryczy wylała na tę niewiastę. Nie doznała ona ani chwili szczęścia".
   Los obszedł się z córkami Zygmunta Starego dziwnie niesprawiedliwie. Najpiękniejsza i najinteligentniejsza Beata zmarła jako więzień własnego męża, łamiąc przy tym życie swojej córce, najbrzydsza zaś i najgłupsza Anna, która nigdy dzieci nie miała, zasiadła w końcu na jagiellońskim tronie obok Stefana Batorego.

Powyższy tekst pochodzi z książki "Monarsze sekrety" autorstwa Jerzego Jankowskiego i zamieszczony został na stronie www.warownia.pl za zgodą wydawnictwa Toporzeł. Dalsze rozpowszechnianie, kopiowanie i przetwarzanie zabronione.

 «« do bram Lochów 

 «« spis 

  krok wstecz 

  © Xezaar