«« do wejścia do Biblioteki 
 «« spis tekstów źródłowych 

 krok wstecz »» 

dla TYCH, którym źle się czyta na czarnym tle »» 

Teksty oryginalne

Akt lokacyjny miasta Holland (Pasłęk) 

 data: 
29 września 1297 roku
 nota: 
Autentyczny dokument z XIII wieku.

 

   Wszystkim wyznawcom Chrystusa, do których wiadomość dotrze o mniejszym piśmie, brat Meinhard z Querfurtu członek Zakonu Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie, Mistrz Krajowy w Prusach przesyła pozdrowienie w Zbawicielu,.
   Chcemy podać do wiadomości wszystkich, że za radą i zgodą naszych braci założyliśmy miasto na obszarze Patzloka, na prawie chełmińskim, które to miasto od jego pierwszych osadników i budowniczych przybyłych z Holandii nazwaliśmy Holland.
   Temu miastu przyznaliśmy 139 włók ziemi na prawie chełmińskim, tak jak na tym prawie są lokowane w Ziemi Chełmińskiej włóki oczynszowane. Z tej liczby włók wyłączyliśmy 14 włók wolnych od czynszu na wspólny wypas bydła obywateli.
   Także przeznaczyliśmy dla kościoła parafialnego tegoż miasta 4 włóki ziemi wolne od czynszu i miejsce pod budowę kościoła znajdujące się w pobliżu cmentarza, jak też po jednym korcu żyta i owsa, które to daniny muszą składać corocznie oczynszowane na rzecz tegoż kościoła
parafialnego.
   Z pozostałych 121 włók oczynszowanych zobowiązani są ich właściciele corocznie uiszczać dla naszego Zakonu czynsz, z każdej włóki w wysokości pół marki (grzywny), i 4 kury, a od każdego pługa 2 korce ziarna, mianowicie: 1 korzec pszenicy i 1 korzec żyta, natomiast od każdego zagonu 1 korzec pszenicy na uroczystość św. Marcina biskupa, patrona naszego domu.
   Również w tym samym dniu świątecznym mieszkańcy wymienionego miasta są zobowiązani dać w uznaniu naszej zwierzchności 6 fenigów rocznie od każdej zagrody.
   Granice wymienionych włók ustaliliśmy jak następuje:
   Od kanału na rzece Weyska, do którego koryto pospolicie nazywa się rzeką Wąską idąc aż do dopływu rzeki Syrwis (Zerper), która wpływa do rzeki Weyska, dalej wzdłuż koryta rzeczki Syrwis w górę aż do wskazanej Wam przez nas granicy, a od niej aż do granic włości krasińskich i dalej do granicy wioski Całun, od tejże granicy aż do majątku Gerharda z Pasłęka i od tychże granic zstępując aż do rzeki Wąskiej i stąd idąc aż do stóp wzgórza, na którym jest położone wymienione miasto.
   Również dajemy na wspólny użytek wspomnianego miasta i jego mieszkańców trzęsawiska od rowu przylegającego do rzeki Wąskiej między łąką naszą a dobrami Gerkonisa z Pasłęka przy ujściu rzeki Wąskiej do jeziora Drużno i od tego miejsca idąc naprzód brzegiem jeziora Drużno aż do rozlewiska wód zwanych Klepiny i potem wzdłuż tego rozlewiska aż do gruntów należących do mieszkańców Całuna, od tego miejsca aż do majątku wymienionego Gerka z Pasłęka, stąd znów aż do uprzednio wymienionego rowu.
   Jednakże od tego rowu w dół rzeki Wąskiej aż do jeziora Drużno od brzegu rzeki Wąskiej przez bagno rezerwujemy sobie 6 zagonów i od tego miejsca gdzie Wąska wpływa do Drużna aż do rozlewiska Klepmy także rezerwujemy sobie 6 zagonów dla naszego domu. Obywatele tego miasta zobowiązani są wykopać rów dookoła wymienionego bagna.
   Wyłączamy z wyżej wymienionych dóbr wyznaczone miejsca na młyny i drogi do tych miejsc prowadzące, jak też te ulice i domy oraz zagrody, które przeznaczone są do wspólnego użytku.
   Także zamek w Pasłęku jak również ogrody i przestrzeń przed zamkiem, na którą wchodzi się z bramy na miasto i leży (ona) na wschód naprzeciw cegielni, aż do granicy pagórka, z którego szczytu można każdy ogród widzieć i stąd prosto naprzeciw rzeki Wąskiej, aż do granicy pagórka na szczycie góry. Stąd na wschód wzdłuż grzbietu góry i poprzez załamania grzbietu, gdzie stykają się grunta uprawne mieszczan ze zboczem góry aż do doliny, następnie przez dolinę prosto do wierzchołka góry i dalej przez grzbiet owej góry, na której boku stykają się pola plebańskie, i z tej góry aż do miejsca, które nazywa się Santdorf, a stąd prosto do kanału na rzece Wąskiej.
   Pozostałe tereny między tymi podanymi granicami a rzeką Wąską jak też między zamkiem i miastem, zastrzegamy sobie dla naszego domu. A ludzie, których na tej przestrzeni osiedliliśmy mają prawo do wspólnego wypasania swego bydła na łąkach obywateli miasta (wyłączonych z opłaty czynszu).
   Nadajemy mieszkańcom wymienionego miasta sądownictwo na miarę prawa chełmińskiego, lecz cokolwiek osiągniemy z kar sądowych i co więcej, komu czynić i wierzyć mamy, to zależeć będzie od naszej dobrej woli i komu darować lub kogo ukarać, lub inaczej postąpić to z tym nasi wspomniani mieszkańcy winni się zgodzić i do tego zastosować. Z sądów na drogach i otwartych ulicach, w dobrach wymienionych obywateli, wszelkie wpływy z kar tam wymierzonych otrzymają nasi bracia.
   Podobnie, gdyby Prusowie lub Polacy albo ktokolwiek języka słowiańskiego między sobą weszli w zwady lub wywołali bójkę we wspomnianym mieście lub jego dobrach, zostawiamy to do rozpatrzenia naszym braciom i grzywna z tego wynikła pozostaje naszą. Ale gdyby ktoś z wymienionych miał przeciwko Niemcom jakąś skargę, to powinien szukać sprawiedliwości u sędziego w mieście. I przeciwnie gdyby Niemiec miał skargę przeciw wspomnianym, to powinien szukać sprawiedliwości u naszych braci.
   Chcemy także, aby żadne prawa i zwyczaje, które zwane są wilkierzem nie były między mieszczanami ustanawiane, tak w mieście jak i poza nim, chyba że za zgodą i naszym pośrednictwem.
   Także z wszelkich czynszów, które przypadną nam z handlu bud kramarskich, stoisk mięsnych i piekarniczych i z wszystkiego innego ze wspólnych dochodów, przeznaczamy w połowie wymienionemu miastu, a drugą połowę w całej monecie (w pełnej wartości) zatrzymujemy dla naszego domu.
   Także zatrzymujemy dla siebie przestrzeń w domach i na podwórzach (obejściach) z tyłu gospodarstw, poczynając od zagrody Tilo i płotów naprzeciw cmentarza kościelnego i wyżej aż do płotów i domów, które stykają się z najdalszym końcem cmentarza. Dalej chcemy, żeby wszystkie należące do miasta warsztaty sukiennicze (tkackie), w których wytwarza się wełniane lub lniane tkaniny czy sukno (a także przędzie się i suszy), były wolne od czynszu.
   Dajemy wyżej wymienionym obywatelom wolną od cła żeglugę wodną po jeziorze Drużno i po rzece Wąskiej. Również zezwalamy na wolne rybołówstwo na jeziorze Zambre (Sambród) wszelkim sprzętem rybackim z wyjątkiem Nywatu (wielkich sieci), jak również na połów na rzece Wąskiej wszelkim sprzętem bez zatrzymywania wody przez tzw. śluzy. Prócz tego mają obywatele prawo wolnego połowu na jeziorze Drużno wszelkim sprzętem z wyjątkiem Nywatu.
   Dajemy również zezwolenie na wyrąb drzew w tak zwanym "Buchwalde" (Lesie Bukowym) na budowę Waszych domów, na opał i na wszelkie inne potrzeby.
   Także chcemy, aby bez zgody naszych braci nie wprowadzano w wyżej wymienionym mieście żadnej wspólnoty duchowej (religijnej) i żeby żaden dom bez naszej zgody nie udzielił jej schronienia, ani nie sprzedawał parceli, domu lub domów, placu lub placów w mieście lub jego dobrach.
   Zabraniamy także wspomnianym obywatelom wznoszenia jakichkolwiek umocnień czy urządzeń wojennych bez naszej woli tak w mieście jak i poza jego obrębem oraz na ich gruntach uprawnych.
   Wyżej wymienione postanowienia dotyczące duchownych zakonnych (wspólnot duchownych) oraz ewentualnej sprzedaży placów budowlanych nie dotyczą jednak naszych domów.
   Dla pamięci o tych wszystkich rzeczach i wiecznego ich zabezpieczenia przykładamy naszą pieczęć na niniejszy dokument. Świadkami są: brat Konrad Sack - komtur krajowy z Chełmna, bracia: Ludwik von Schipfe - komtur z Elbląga, Henryk von Wylnowe - komtur z Malborka, Henryk z Dzierzgonia, Ginter von Schwarzburg - komtur z Grudziądza, brat Konrad von Lichtenheim, brat Konrad von Schwaben i wielu innych braci z konwentu naszego Zakonu.

Dano w Elblągu w Roku Pańskim 1297 w dniu św. Michała (29 września).

 

PODSTAWA TEKSTU:
    - "Administracja i samorząd miejski w państwie krzyżackim" - Wiesław Śniecikowski, Roman Skeczkowski - Bałtycka Wyższa Szkoła Humanistyczna w Koszalinie - Koszalin 1997

 KOMENTARZ:

   Tekst aktu lokacyjnego miasta Pasłęka z 29 września 1297 roku został sporządzony w języku łacińskim na pergaminie. Georg Conrad przetłumaczył go na język niemiecki i opublikował w swojej monografii "Pr.Holland einst und jetzt" wydanej w 1897 roku z okazji obchodów 600-lecia lokacji miasta. Ks. Kazimierz Cyganek podjął się w 1973 r. próby przetłumaczenia aktu lokacyjnego miasta Pasłęka z języka łacińskiego i niemieckiego na język polski. Treść aktu w języku polskim została umieszczona w tomie 1 (s. 67-74) maszynopisu Szkiców historycznych o Pasłęku opracowanych przez ks. Kazimierza Cyganka - pierwszego polskiego kronikarza dziejów miasta. Niezbędnych poprawek i korekt w tekście polskim, w trakcie przygotowania go do druku, dokonał Józef Włodarski.

Źródło:
Ks. Wiesław Rodzewicz, Józef Włodarski. "Pasłęk. Wędrówki po przeszłości" Pasłęk 1993 r.


"Administracja i samorząd miejski w państwie krzyżackim" - Wiesław Śniecikowski, Roman Skeczkowski - Bałtycka Wyższa Szkoła Humanistyczna w Koszalinie - Koszalin 1997

 Katalog zbiorów Biblioteki 

 Spis tekstów 

 Góra 

 Powrót 

  © Xezaar